Ale my mamy to święto jakoś później. W noc przesilenia letniego. Jest to o tyle rozsądne, że pogoda jest w tym klimacie jakby wtedy trochę lepsza.
I proszę się nie martwić o koniunkturę. Ona sobie poradzi. Nie jest prawdą, jakobyśmy musieli bo inaczej się ono nie sprzeda. I na prawdę nie chodzi o to, że ktoś może sobie tego dnia pójść z panną na spacer. Ale do sklepów przemalowanych na różowo po prostu nie wchodzę.
A jak pan w empiku mi zaproponował promocyjnie misia-różową-świeczkę, to mu jednak ostentacyjnie naplułem w oko. Niech ma.
Mirasie
Ale my mamy to święto jakoś później. W noc przesilenia letniego. Jest to o tyle rozsądne, że pogoda jest w tym klimacie jakby wtedy trochę lepsza.
I proszę się nie martwić o koniunkturę. Ona sobie poradzi. Nie jest prawdą, jakobyśmy musieli bo inaczej się ono nie sprzeda. I na prawdę nie chodzi o to, że ktoś może sobie tego dnia pójść z panną na spacer. Ale do sklepów przemalowanych na różowo po prostu nie wchodzę.
A jak pan w empiku mi zaproponował promocyjnie misia-różową-świeczkę, to mu jednak ostentacyjnie naplułem w oko. Niech ma.
eumenes -- 13.02.2008 - 23:27