Wygląda na to, że są dwie różne poprawności polityczne.
(Rzuć okiem na moją odpowiedź Igle)
One się u nasz zlały w jedno, ale jednak to są różne rzeczy.
Najgorsze jest to, że sama politpoprawność nie jest niczym złym.
Zwłaszcza, jeśli sprowadzimy ją do tego, do czego ma służyć, czyli słownikowo:
“Poprawność polityczna – sposób używania języka w dyskursie publicznym, którego głównym celem jest zachowanie szacunku oraz tolerancji wobec przeciwnika w dyskusji.”
Myślę, że jest możliwe zachowanie tego ducha bez kneblowania gęby oponentom.
Da się atakować poglądy nie atakując osoby.
Zwłaszcza, jeśli te poglądy są kretyńskie ;)
@Magia
Wygląda na to, że są dwie różne poprawności polityczne.
(Rzuć okiem na moją odpowiedź Igle)
One się u nasz zlały w jedno, ale jednak to są różne rzeczy.
Najgorsze jest to, że sama politpoprawność nie jest niczym złym.
Zwłaszcza, jeśli sprowadzimy ją do tego, do czego ma służyć, czyli słownikowo:
“Poprawność polityczna – sposób używania języka w dyskursie publicznym, którego głównym celem jest zachowanie szacunku oraz tolerancji wobec przeciwnika w dyskusji.”
Myślę, że jest możliwe zachowanie tego ducha bez kneblowania gęby oponentom.
Da się atakować poglądy nie atakując osoby.
Zwłaszcza, jeśli te poglądy są kretyńskie ;)
Pozdrawiam
Radecki -- 09.03.2009 - 13:18