czy ona jest taka przerażająco niska ? Chyba sie trochę urealniła po prostu. Taki jest popyt, a przy wysokiej podaży spekulacje trochę się ukróciły. Koszty wydobycia z różnych pól kształtuja się od kilku dolarów za baryłkę do ok. 25$.
Problem leży w nowych inwestycjach, które kosztuja koszmarne pieniądze. Szczególnie przestarzałą infrastrukturę wydobycia maja Rosjanie, więc oni najbardziej tracą. Jak zapasy osiagna pewien pułap cena pójdzie w górę. Proszę zobaczyć co robią Chiny – na potęgę budują nowe zbiorniki.
Podobnie jest i w innych krajach – wynajmuje się wszelkie dostępne zbornikowce jako pływające magazyny. Na moje oko potrwa to do lutego, a potem cena pójdzie znowu w górę, choć to zależy od koniunktury gospodarczej na Dalekim Wschodzie czy w Indiach albo Indonezji lub w Indochinach.
Ciekawy jestem też kryzysu w Ameryce Południowej, bo jakoś stamtąd nie dochodzą zbyt alarmujące wieści. Szczerze mówiąc to panuje tam cisza w eterze.
Czy ja wiem, Panie Joteszu,
czy ona jest taka przerażająco niska ? Chyba sie trochę urealniła po prostu. Taki jest popyt, a przy wysokiej podaży spekulacje trochę się ukróciły. Koszty wydobycia z różnych pól kształtuja się od kilku dolarów za baryłkę do ok. 25$.
Problem leży w nowych inwestycjach, które kosztuja koszmarne pieniądze. Szczególnie przestarzałą infrastrukturę wydobycia maja Rosjanie, więc oni najbardziej tracą. Jak zapasy osiagna pewien pułap cena pójdzie w górę. Proszę zobaczyć co robią Chiny – na potęgę budują nowe zbiorniki.
Podobnie jest i w innych krajach – wynajmuje się wszelkie dostępne zbornikowce jako pływające magazyny. Na moje oko potrwa to do lutego, a potem cena pójdzie znowu w górę, choć to zależy od koniunktury gospodarczej na Dalekim Wschodzie czy w Indiach albo Indonezji lub w Indochinach.
Ciekawy jestem też kryzysu w Ameryce Południowej, bo jakoś stamtąd nie dochodzą zbyt alarmujące wieści. Szczerze mówiąc to panuje tam cisza w eterze.
Pozdrawiam
abwarten und Tee trinken
Lorenzo -- 29.12.2008 - 11:51